Blog lekarki. Od 2006 studencko na Uniwersytecie Medycznym, w większości bulwersacje nabyte na zajęciach i w klinikach (skąd nazwa bloga). Od 2008 mniej klinicznie, a bardziej stażowo w Szpitalu Powiatowym. Od 2010 zapiski ze Szwecji w których mniej narzekań, a więcej o kulturze i codzienności pracy lekarza. Od 2013 o tym jak się żyje we trójkę z dzieckiem w Szwecji.
19 grudnia 2010
Szwedzka IKEA
IKEA w Szwecji jest strasznie wielka. Pokoje i kuchnie takie przestronne. Bo przecież są po to, by w nich mieszkać przyjemnie. A połowy ładnych rzeczy już nie ma i nie będzie, bo Szwedom się też podobały i je wykupili. W Polsce trzeba robić wyprzedaże, a w Szwecji kupować jak najszybciej ładne rzeczy w IKEA bo się skończą. Przyczyn jest kilka: jest tanio w porównaniu z innymi szwedzkimi sklepami, IKEA są w niemal każdym większym mieście, Szwedzi lubią IKEA. W weekendy (szwedzki helg, czyli święto, wolne) wszystkie sklepy są zapełnione po brzegi od rana do wieczora.
18 grudnia 2010
O jedzeniu
To wszystkie prawie produkty spożywcze (więcej niż 90%) mogą być krajowe i lokalne?!
A w małym plasterku szynki może być tyle smaku co do tej pory w trzech?! A zwykła zupa grochowa na stołówce w szpitalu może mieć tyle dobrej jakości składników w litrze co wcześniej w czterech, a soli dziesięć razy mniej?!
A w małym plasterku szynki może być tyle smaku co do tej pory w trzech?! A zwykła zupa grochowa na stołówce w szpitalu może mieć tyle dobrej jakości składników w litrze co wcześniej w czterech, a soli dziesięć razy mniej?!
17 grudnia 2010
Narciarze bez śniegu.
Na skraju lasu jesienią i zimą (kiedy jeszcze nie spadł śnieg) można natknąć się na jeżdżących na nartach (wersja "letnia" z nartami na kółeczkach).
16 grudnia 2010
Jeszcze komunikacyjnie.
Przystanki komunikacji miejskiej są położone zaraz przy peronach pociągów, żeby było blisko i łatwo się przesiąść bez straty czasu. Jak pociąg się spóźni to udziela się podróżującym szczegółowych informacji o tym, dlaczego oraz co w tej sytuacji mają zrobić ci, którzy na przykład mają później przesiadki.
15 grudnia 2010
Zadowolenie z pracy?
Każdy, bez różnicy czy sprzedaje w sklepie, czy prowadzi autobus, czy zbiera śmieci z chodnika jest uśmiechnięty i sprawia wrażenie zadowolonego ze swojej pracy. I tak na prawdę jest kiedy można uczciwie zarabiać i widzieć sens płacenia podatków. W Polsce źle opłacani pracownicy nawet nie silą się na uśmiech, jeśli nie wymaga tego od nich pracodawca. I wcale się nie dziwię.
14 grudnia 2010
Ręcznie robione cukierki
Na targu można kupić coś więcej niż tanie ubrania buty i torebki "made in china". Są ręcznie robione rzeźby, czapki swetry i inne dodatki robione na drutach i szydełku, obrazy i obrazki gliniane, ręcznie wytwarzane cukierki różnych smaków, kosze i dywany różnych rozmiarów. A wszystko to ma popyt. Biorę wszystko!
13 grudnia 2010
Co to za kołek sterczy?
Tutaj o wszystkim co było problemem w Polsce już ktoś pomyślał. Domy w spółdzielni są projektowane tak, żeby były wygodne i łatwe w użytku. Sterczy kółek ze ściany, myślisz że to poprzedni właściciel go nie usunął i że będzie to trzeba kiedyś zrobić a za kilka dni okazuje się że to ogranicznik do drzwi, żeby nimi nie trzasnąć.
12 grudnia 2010
Nie tylko w Pekinie jeździ się na rowerach.
Jeszcze nigdy nie widziałam tyle rowerów na raz stojących na chodniku. Wszyscy tutaj na nich jeżdżą! Bo to przecież dobre dla zdrowia i środowiska, a ponadto tanie i wygodne.
11 grudnia 2010
Mysig
Nalać sobie klarownego soku jabłkowego do szklanki, umościć się wygodnie na sofie, przykryć pledem i gapić się przez okno na zachód słońca i odpoczywać przy muzyce z ulubioną książką. To szwedzkie "mysig". Uprawia się je jesienią w wolnym czasie, kiedy się nie jest w lesie.;) Bo w lesie spędza się czas na odpoczywaniu od ludzi i hałasu. Nigdy wcześniej nie miałam takiej potrzeby. Aż do przyjazdu tutaj.
10 grudnia 2010
Hotelowy pokój
Pokój dwuosobowy (dość duży) z telewizją, kolorowe estetyczne zasłonki i pościele, drewniane eleganckie stoliki i lampki, kwiaty doniczkowe na oknach. Nie, to nie drogi pokój w hotelu tylko szpital.
9 grudnia 2010
Idą Święta.
Zbliżają się Święta. Wszędzie można już kupić tradycyjne pierniczki "pepparkakor" i "julmust" tradycyjny bąbelkowy napój karmelowy. No i "glögg" coś w stylu grzańca z przyprawami ale robiony z owocowego soku z przyprawami. Może być alkoholowy lub nie. A wszystko to ma uprzyjemniać ciemne i nieprzyjemne dni listopadowe i grudniowe w oczekiwaniu na to, że spadnie śnieg. I "filmjölk" o smaku pierniczków. Filmjölk to takie kwaśne mleko. Kto pił Maślankę Mrągowską wie o co mi chodzi. Trochę też jak jogurt naturalny średnio kwaśny. Łatwo wchodzi na śniadanie, można do niego dodać owoce lub ulubione płatki czy musli.
8 grudnia 2010
I jeszcze o pracy
Jeszcze nie było dnia żebym z pracy nie wróciła wypruta skonana i głodna! A teraz wracam zadowolona, spełniona, bogatsza o doświadczenia, niezmęczona i niegłodna. A to wszystko przez dobrą organizację czasu, kompetentny personel, lunch z odpoczynkiem w pracy i mieszkanie blisko. Aż się chce normalnie! A ile czasu zostaje po pracy, chociaż pracuje się dłużej, kiedy się nie jest śmiertelnie skonanym!
7 grudnia 2010
Powitanie
Każda nowa osoba którą widzisz w pracy chce się z Tobą przywitać, podaje Ci rękę i pyta czy wszystko OK, czy Ci w czymś nie pomóc, żeby Ci się dobrze mieszkało i pracowało bo dobra atmosfera w pracy jest najważniejsza. To nie Ty musisz się przedstawiać i płaszczyć żeby tylko Cię zauważyli i dopuścili do czegoś pożytecznego.
Myślisz że nikt z Tobą nie będzie chciał gadać bo Szwedzi to taki zamknięty naród. A każdy przychodzi, przedstawia się spontanicznie, opowiada o sobie.
Myślisz że nikt z Tobą nie będzie chciał gadać bo Szwedzi to taki zamknięty naród. A każdy przychodzi, przedstawia się spontanicznie, opowiada o sobie.
6 grudnia 2010
O przerwach w pracy słów kilka.
Podejście do czasu i organizacji pracy jest całkiem inne niż w Polsce. Jest niepłatna przerwa na lunch między 12 a 13 w południe. I dwie przerwy kawowe po pół godziny przed i po południu. Dzięki temu człowiek może odpocząć w porę i nie jest skonany już koło południa. Przerwa kawowa, szwedzka "fika" to czas kiedy wszyscy pracownicy spotykają się wspólnie i rozmawiają. Można się każdego o wszystko zapytać. Wspólnie podejmuje się decyzje, ale też rozmawia o zwykłych rzeczach żeby każdy pracownik mógł się poznać z każdym.
5 grudnia 2010
Pant i segregacja śmieci.
To wszystkie prawie śmieci (więcej niż 90%) można sortować do recyklingu i na każdym opakowaniu produktu może być informacja o tym gdzie go wrzucić?!
A sami sortowanie śmieci może być tak łatwe, pożyteczne (wiesz że to co wrzucisz będzie naprawdę powtórnie użyte) i szybkie bo pojemniki są wszędzie blisko?!
W Szwecji ma się czas i chęć na to żeby segregować śmieci. Oddawać puszki i butelki za "pant" do sklepu żeby zrobić z nich nowe opakowania. "Pant" to jakby kaucja za opakowanie. Nalicza się do rachunku przy kupnie napojów w puszkach i butelkach PET. Zwrot kaucji dostaje się po oddaniu opakowań do sklepu. Maszyna przemiela puszki i drukuje kupon do kasy, gdzie można odebrać pieniądze. Wszystko dobrowolne, nie trzeba butelek oddawać. Tylko każda kosztuje koronę wiecej z kaucją. A pakowania przerabia się na nowe puszki i butelki.
A sami sortowanie śmieci może być tak łatwe, pożyteczne (wiesz że to co wrzucisz będzie naprawdę powtórnie użyte) i szybkie bo pojemniki są wszędzie blisko?!
W Szwecji ma się czas i chęć na to żeby segregować śmieci. Oddawać puszki i butelki za "pant" do sklepu żeby zrobić z nich nowe opakowania. "Pant" to jakby kaucja za opakowanie. Nalicza się do rachunku przy kupnie napojów w puszkach i butelkach PET. Zwrot kaucji dostaje się po oddaniu opakowań do sklepu. Maszyna przemiela puszki i drukuje kupon do kasy, gdzie można odebrać pieniądze. Wszystko dobrowolne, nie trzeba butelek oddawać. Tylko każda kosztuje koronę wiecej z kaucją. A pakowania przerabia się na nowe puszki i butelki.
4 grudnia 2010
Ostkaka i kladdkaka
"Ostkaka" czyli szwedzki sernik. Jest całkiem inny niż polski imiennik. Moim zdaniem niedobry. Ser biały z jajkami i śmietaną brzmi dobrze. Tylko dlaczego wszystko z grudkami, niezmiksowane i w dodatku z jakimś mącznym dodatkiem który psuje cały smak. Bezsmakowa pulpa bez ciasta. Zwykły polski pyszny sernik to tutaj sernik amerykański, ale ciężko go gdziekolwiek dostać. Pewnie dlatego, że tutaj prawie nigdzie tworogu nie można kupić. Do ostkaka twaróg robi się samemu z mleka. Za to szwedzka "kladdkaka" jest pyszna i nie ma jej odpowiednika w Polsce. Niewyrośnięty murzynek/piernik z dodatkiem rozpłyniętej czekolady w cieście. Posypany lekko cukrem pudrem w okrągłej formie. W lekko płynnej konsystencji, ale nie za słodkie. Pasuje wspaniale do kawy dla gości.
3 grudnia 2010
Do puszki
Pieniądze do puszek pod sklepem zbiera się na "katastrof hjälp" czyli na pomoc ofiarom katastrof nie na "dziewczynkę z dystrofią mięśniową". Jej pomaga państwo.
2 grudnia 2010
O pogodzie słów kilka.
Pogoda tutaj wydaje się być bardziej przewidywalna. Każdy wie, że w listopadzie jest brzydko i że czasami jest już ślisko i trzeba opony zmienić. W połowie grudnia spada śnieg i leży do kwietnia. Każdy wie że tego a tego dnia spadnie śnieg i tylko czeka czy za godzinę czy dwie. Mówią o tym prognozy pogody i sami mieszkańcy. Nikt nie jest zaskoczony deszczem, śniegiem ani innymi zjawiskami pogodowymi.
1 grudnia 2010
Öre i korony
Tutaj płaci się w walucie której nie ma. Ceny w sklepie są w koronach i öre. Ale w öre oficjalnie nie można płacić od 1.10. Jak to możliwe? Pod koniec zakupów öre zaokrągla się do całych koron w górę albo w dół. Z kolei płacąc kartą z konta pobierana jest kwota w öre. Jeszcze przez kilka miesięcy można öre wymieniać w banku na korony.
30 listopada 2010
O krowach
To krowa może paść się wolno na ogrodzonej polance a nie na łańcuchu?! I jakaś taka czystsza i jakby bardziej zadowolona?!
29 listopada 2010
Autem, pociągiem czy autobusem?
To w komunikacji miejskiej może być jednak klimatyzacja?! I można jechać w ciszy, a nie łoskocie rozklekotanego grata?! I czysto może być jak w hotelu?! Czyściej i wygodniej w drugiej klasie pociągu niż w InterCity?! I toaleta w pociągu może być normalna jak w domu, z ciepłą wodą, mydłem, ręcznikiem i przewijakiem dla dziecka a nie śmierdząca dziura w podłodze?!
28 listopada 2010
O równości i nierówności.
W Szwecji na każdym kroku czuje się równość. Czasami przesadną. Nie powinno się nikogo faworyzować, bo przecież każdy powinien być traktowany tak samo dobrze. W pracy, urzędzie, gdziekolwiek.
W Polsce na każdym kroku ktoś chce żeby go traktować równiej. Każdy uważa, że to jemu się należy lepsze traktowanie. W szpitalu, bo jest znajomym kogośtam (każdy jest czyimś znajomym), w kolejce bo jemu się spieszy (a wszystkim innym czasu zbywa). Każdy chce coś załatwić, żeby jemu było szybciej, taniej, łatwiej, równiej...
W Polsce na każdym kroku ktoś chce żeby go traktować równiej. Każdy uważa, że to jemu się należy lepsze traktowanie. W szpitalu, bo jest znajomym kogośtam (każdy jest czyimś znajomym), w kolejce bo jemu się spieszy (a wszystkim innym czasu zbywa). Każdy chce coś załatwić, żeby jemu było szybciej, taniej, łatwiej, równiej...
27 listopada 2010
26 listopada 2010
O mleku
To na mleku może być napisane kiedy i w jakim gospodarstwie krowa była wydojona i kiedy mleko zapakowano?!
25 listopada 2010
Spotkanie w urzędzie.
To w urzędzie można się nie czuć jak niemile widziany intruz tylko jak ktoś kto ma jakaś sprawę i któremu trzeba pomóc by ją załatwił jak należy i wyszedł zadowolony?!
Subskrybuj:
Posty (Atom)