Blog lekarki. Od 2006 studencko na Uniwersytecie Medycznym, w większości bulwersacje nabyte na zajęciach i w klinikach (skąd nazwa bloga). Od 2008 mniej klinicznie, a bardziej stażowo w Szpitalu Powiatowym. Od 2010 zapiski ze Szwecji w których mniej narzekań, a więcej o kulturze i codzienności pracy lekarza. Od 2013 o tym jak się żyje we trójkę z dzieckiem w Szwecji.
8 lutego 2011
Pierwsze diagnozy
Rozpoznać przypadkowo samemu (wizyty z całkiem innego powodu) pierwsze w życiu: nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, nadczynność tarczycy i niestety złośliwego guza płuca...
7 lutego 2011
6 lutego 2011
W Systemie
Statystyczny Polak nie wie, że piwo to alkohol. Statystyczny Szwed z kolei sądzi, że wszystko co kupi poza "systemem" jest bezalkoholowe bo w normalnym sklepie można kupować tylko niskoalkoholowe produkty. Dopuszczalna norma stężenia alkoholu we krwi u prowadzącego to 0,2 (czyli niższa niż w Polsce). "System" (czyli System Bolaget) to jedyne miejsce gdzie można w Szwecji kupić wysokoprocentowy alkohol. W zwykłych sklepach można kupić produkty z niską zawartością, do około 3,5%. Przybytki te są nieczynne w niedziele, a w sobotę są czynne przez kilka godzin. Tak jak większość sklepów nie-spożywczych tutaj.
5 lutego 2011
Cukier perłowy.
Pearlsocker (cukier perłowy) to zgrzany w małe kompartmenty biały cukier puder. Można nim posypać słodkie bułeczki, włożyć do piekarnika a on się nie roztopi i będzie chrupiący po wyjęciu.
4 lutego 2011
Dokumentacja elektroniczna.
Cała dokumentacja medyczna w Szwecji jest elektroniczna. Recepty wysyła się do apteki przez internet. Tak samo większość skierowań i druków. Wyniki badań, wcześniejsze wpisy lekarzy - wszystko jest i nie trzeba rozszyfrować czy to aby na pewno jest napisane zapalenie otrzewnej czy może okostnej. Farmaceuci też mają dużo łatwiejsze życie i nie muszą odsyłać pacjenta z powrotem do lekarza bo nie wiedzą co ten napisał.
3 lutego 2011
Na ksero do Gdyni.
Punktów kserograficznych analogicznie jak kiosków w Szwecji nie ma. Każdy ma w pracy jeśli potrzeba i w każdym urzędzie sobie też zrobią ksero orginału, ale osobnego punktu gdzie stałaby maszyna do ksero jeszcze nie spotkałam.
2 lutego 2011
Stuletnie gazety i czasopisma.
Z czasopism są do wyboru regionalne grube dzienniki bez grama polityki, prasa specjalistyczna dla każdego zainteresowania od robótek z papieru i sznurka po konie. Pierwsza prenumerata darmowa albo za połowę ceny. Do domu z samego rana, żeby móc przejrzeć już przy śniadaniu. W Polsce same polityczne dzienniki, pisma "kobiece" do niczego się nie nadające, gazet specjalistycznych jak na lekarstwo i tylko popularne tematy bo nikt innych nie kupuje. Tutaj jest po prostu kultura czytania gazet. Sporo dzienników wydawanych jest regularnie od 120 lat! Wiele innych gazet po kilkadziesiąt lat.
1 lutego 2011
Promocje i rabaty.
Promocje są sensowne nawet w mniejszych sklepach. Im więcej paczek artykułu weźmiesz tym taniej za nie płacisz. Często można dostać rabat na zakup pierwszej paczki artykułu, żeby zachęcić do kupna czegoś nowego. Prawie wszystkie artykuły można dostać w tych "stałych promocjach". I to się w Szwecji sprawdza! Wszystko opłaca się obu stronom i ma sens ekonomicznie.
31 stycznia 2011
Więcej czasu dla pacjenta.
Standardowo wizyta w przychodni trwa 30 minut. W różnych regionach Szwecji może się to różnić. Spotkałam się, że może być 45 minut a nawet i godzina. W każdym bądź razie złapałam się ostatnio na tym że narzekałam na to, że mam sztywny czas dla pacjenta, 30 minut i następny pacjent, a jak pacjent potrzebuje więcej mojego czasu? Muszę wybrać, czy kazać mu przyjść jeszcze raz czy zabrać czas i kazać czekać następnego pacjentowi. I tu żaląc się chciałam powiedzieć, że w Polsce to było lepiej rozwiązane bo pacjent nie przychodził na czas i mogłabym poświęcić mu tyle czasu ile by potrzebował, nawet godzinę... i uprzytomnilam sobie dlaczego między innymi wyjechałam. 30-45 minut dla pacjenta, dobre sobie, chyba dla dziesięciu a nie jednego...
30 stycznia 2011
Krzesełko z muzeum poproszę.
Tutaj był czas, żeby wszystko się zdąrzyło na spokojnie rozwinąć. Wojny nie było od stu lat, kościoły stoją, zamki i muzea pełne są eksponatów. Krzesło jakie w polskim muzeum się ogląda, tutaj można kupić w antykwariacie. Gazety mają po sto kilkadziesiąt lat bezustannego wydawania codziennie. Nie ma hipermarketów, gdzie w jednym budynku można kupić wszystko wszystkich marek. Są za to parki handlowe gdzie obok siebie osobno dobudowują się coraz to nowe sklepy. Wszystko miało czas a w Polsce wszystko weszło za szybko i czasu nie było. Nie mówię, co lepsze, po prostu jest inaczej bo inne były uwarunkowania.
29 stycznia 2011
Milka czy Marabou?
Niektórych artykułów tak dobrze znanych z Polski tutaj po prostu nie ma. Czekolady czy jakiegokolwiek wyrobu Milka próżno tu szukać. Jak czekolada to Marabou. Jest też kilka innych, na przykład fińska Fazer. Z ciekawych rzeczy nie można tutaj kupić tworogu czyli zwykłego sera białego ani galaretki żelatynowej. A przynajmniej jest bardzo trudno. Są za to rzeczy których nie ma gdzie indziej, albo są ale rzadko. Jak glögg, julmust i påskmust, kladdkaka i ostkaka, surströmming. To ostatnie to rodzaj kiszonego śledzia z małą ilością soli. Strasznie śmierdzi, a je się go na powietrzu tradycyjnie w sierpniu. Teraz w sklepie można go puszkowanego kupić przez cały rok ale jeszcze się nie odważyłam.
28 stycznia 2011
Skocz do kiosku
W Szwecji nie ma kiosków. Wszystkie drobne rzeczy kupuje się w "sklepie z wszystkim". Czasami gazety, losy, drobne słodycze i doładowania do telefonu można kupić w osobnym małym sklepiku w którym wypożycza się też filmy DVD, kupuje tytoń i papierosy i zostawia przesyłki kurierskie. Ale to nie często. Więc jak zabraknie SuperGlue to najbliższy kiosk.. w Gdyni. :)
27 stycznia 2011
Paczka czeka przy drzwiach.
Jeśli mieszka się w mieszkaniu to pocztę dostaje się przez specjalną klapkę w drzwiach wejściowych. Gazety i listy się mieszczą ale jak przesyłka waży do dwu kilogramów a ma szersze wymiary to nie da się jej włożyć. Co robi wtedy listonosz który musi paczkę dostarczyć? Kładzie przesyłkę obok drzwi.. Już kilka paczek tak odebrałam i wszystkie leżały na miejscu po przyjściu z pracy. Niewyobrażalne w Polsce ale normalne w Szwecji.
Jeśli się mieszka w domku to wystawia się przy drodze skrzynkę na listy (otwiera się ja na oścież od góry bez żadnego klucza, każdy może do niej wrzucić co chce i wyjąć co chce!). Nie ma tu zadnych skrzynek unijnych o ktorych było tak głośno w Polsce jeszcze niedawno. Dobrze mieć jakieś zadaszenie przy drzwiach wejściowych żeby zostawione przy nich paczki nie zamokły jakby padało.
Jeśli się mieszka w domku to wystawia się przy drodze skrzynkę na listy (otwiera się ja na oścież od góry bez żadnego klucza, każdy może do niej wrzucić co chce i wyjąć co chce!). Nie ma tu zadnych skrzynek unijnych o ktorych było tak głośno w Polsce jeszcze niedawno. Dobrze mieć jakieś zadaszenie przy drzwiach wejściowych żeby zostawione przy nich paczki nie zamokły jakby padało.
26 stycznia 2011
Po co kamizelki odblaskowe?
Żółte kamizelki odblaskowe kupuje się w sklepie sportowym. Tylko po co? Żeby je zakładać jak się wychodzi gdzieś wieczorem kiedy jest ciemno, dla lepszej widoczności. I to nie jest w ogóle obciachowe, mnóstwo osób ich używa. Gdy wychodzą z psem na spacer, jadą do sklepu na rowerze, biegają na nartach.
25 stycznia 2011
Adres pocztowy bez ulicy i numeru skrytki?
Czy w Polsce list z takim adresem doszedłby do adresata
"Transportstyrelsen
701 97 Örebro"?
Śmiem wątpić. W Szwecji to nic niezwykłego, kodów pocztowych jest dużo więcej i powyższy adres jest jednoznaczny, z niczym się nie pomyli. Wysyłając pocztą dokumenty do szwedzkiego "prawa wykonywania zawodu lekarza" musiałam podpisać druczek w stylu "będąc świadoma na umyśle wysyłam dokumenty za granicę bez nazwy ulicy i numeru". I doszły.
"Transportstyrelsen
701 97 Örebro"?
Śmiem wątpić. W Szwecji to nic niezwykłego, kodów pocztowych jest dużo więcej i powyższy adres jest jednoznaczny, z niczym się nie pomyli. Wysyłając pocztą dokumenty do szwedzkiego "prawa wykonywania zawodu lekarza" musiałam podpisać druczek w stylu "będąc świadoma na umyśle wysyłam dokumenty za granicę bez nazwy ulicy i numeru". I doszły.
24 stycznia 2011
Wizyta u lekarza albo pielęgniarki.
W Polsce do lekarza się idzie po leki, skierowania i podobne gadżety. Szwedzi się cieszą jeśli przyjdą z bólem gardła i kaszlem i okaże się, że to tylko wirusowe przeziębienie i nie potrzeba antybiotyku, a tylko syrop na kaszel bez recepty. Bo to jest dobrze upewnić się że wszystko jest w porządku. W Polsce by mnie zwyzywali, jakbym chciała bez antybiotyku puścić. No i Szwedzi płacą za każdą wizytę lekarską ok. 60-80 PLN. Za wizytę u pielęgniarki połowę. Tutaj jest mnóstwo pielęgniarek i mają one o wiele szersze kompetencje niż w Polsce. Z podejrzeniem zapalenia gardła albo pęcherza dostaje się najpierw wizytę u pielęgniarki która zbiera wywiad i zleca badania robione na poczekaniu. Dopiero jak badania wymagają zlecenia antybiotyku to pacjenta umawia się do lekarza. Pielęgniarki wypisują też krople oczne na zapalenie spojówek i robią tamponadę przy krwawieniu z nosa. Specjalnie wyszkolone zajmują się pod kontrolą lekarza prowadzeniem chorych z cukrzycą, demencją lub nadciśnieniem.
23 stycznia 2011
Gościu siądź pod mym liściem a odpocznij sobie..
Przed okienkiem w przychodni jest krzesło. Pacjent siada, rejestruje się w spokoju, nie musi się nigdzie spieszyć i jest mu wygodnie. To samo w okienku "receptowym" w aptece. Po co stać skoro można siedzieć? Oprócz okienka w którym realizowane są recepty jest też zwykłe szybkie przy którym się nie siedzi. Nie czujesz się wreszcie jak petent tylko klient.
22 stycznia 2011
Bez rzucenia palenia nie ma planowej operacji.
Pacjent czeka na planową operację stawu biodrowego. Nie ma jeszcze terminu ustalonego i to nie dlatego, że kolejka jest na trzy lata tylko temu, że musi przestać palić. Na razie zmniejszył liczbę wypalanych papierosów z całej paczki do 8 sztuk dziennie. Dostanie termin w ciągu miesiąca lub dwóch jak tylko rzuci zupełnie. Takie wymogi. Palenie pogarsza rokowania po operacji więc najlepiej przeprowadzić ją w optymalnych warunkach.
21 stycznia 2011
Bez recepty nie kupisz.
W Szwecji bez recepty można kupić w aptece omeprazol, dopochwowe globulki przeciwgrzybicze, pigułki "w razie nagłej sytuacji po" (w Polsce tylko na receptę).
Wypisywaniem leków antykoncepcyjnych zajmuje się wyspecjalizowana położna. Rok kosztuje 40 PLN (do 21 roku życia) a później 120 PLN rocznie.
Wypisywaniem leków antykoncepcyjnych zajmuje się wyspecjalizowana położna. Rok kosztuje 40 PLN (do 21 roku życia) a później 120 PLN rocznie.
20 stycznia 2011
Jabłka polskie czy szwedzkie, oto jest pytanie!
Zawsze myślałam, że jabłka które rosły na jabłoni w ogrodzie to jakiś gatunek który rośnie tylko lokalnie. Nigdy nie spotkałam ich na żadnym targu w Polsce aż tu idę do szwedzkiego sklepu i co widzę na stoisku podpisanym "svenska äpple" czyli szwedzkie jabłka? Jabłka z ogrodu. I nagle okazuje się, że mogę dalej jeść te same jabłka będąc setki kilometrów dalej.
19 stycznia 2011
Powietrze i zachody słońca.
Powietrze jest tu takie czyste i przejrzyste, po szwedzku "klar". Z każdym wdechem człowiek integruje się z przyrodą, a nie wdycha spaliny i zarazki. Przyroda jest tu niesamowita. Teraz mogę powiedzieć, że to jest dobre miejsce do mieszkania. Jszcze się z takim nie spotkałam do tej pory. Wystarczy rozsiąść się w sofie, wyjrzeć przez okno i zostawić uchylone okno, żeby w parę sekund zagapić się w chmury i wypoczywać. Niebo wydaje się być niżej, a chmury płynąć szybciej. Być może dlatego że to jednak trochę inna szerokość geograficzna. No i zachody słońca są niesamowicie barwne i ekspresyjne.
18 stycznia 2011
Jedziecie za darmo.
Już drugi raz zdarzyło nam się jechać za darmo komunikacją wojewódzką (za środki komunikacji odpowiadają w Szwecji województwa czyli "landstinget"). Są różne możliwości kupna biletu, zwykle można tez kupić bezpośrednio o kierowcy autobusu lub konduktora w pociągu. Kiedy urządzenie drukujące bilety się zepsuje i nie można biletu wydrukować, jedzie się za darmo... Już dwa razy nam się to zdarzyło. Myśleliśmy najpierw że będziemy musieli z racji tego wysiąść i czekać na następne połączenie albo lecieć szybko do kasy...
17 stycznia 2011
Psia kupka do wora.
Idąc na spacer z psem przywiązuje się do smyczy worek na psie odchody żeby go użyć w czasie przechadzki i nie zostawiać za sobą nieporządku.
16 stycznia 2011
Taki sam czy różny?
Polacy jako naród są (obiegowy pogląd) bardzo podobni (mało obcokrajowców, wszyscy wierzący, wszyscy patrioci, przywiązani do tradycji i rodziny)... a tak różni (to czy będziesz mógł w spokoju pracować zależy od szefa i współpracowników).
Szwedzi jako naród tak różni (wiele rożnych narodowości, różnorodne religie, orientacje, poglądy na rodzinę)... a tak podobni (w większości pomocny, zadowolony ze swego państwa, pracy i miejsca w społeczeństwie. Płaci podatki bo wie, że dzięki temu będzie mu się lepiej żyło).
Szwedzi jako naród tak różni (wiele rożnych narodowości, różnorodne religie, orientacje, poglądy na rodzinę)... a tak podobni (w większości pomocny, zadowolony ze swego państwa, pracy i miejsca w społeczeństwie. Płaci podatki bo wie, że dzięki temu będzie mu się lepiej żyło).
15 stycznia 2011
O poczcie słów kilka.
Poczta wyśle Ci maila, że ma Twoją paczkę i doręczy ją w takim a takim terminie, oraz że przyśle Ci SMS kiedy już będziesz mógł ją sobie odebrać (avizo SMS-owe).
Możesz za dodatkową opłatą zamówić dostawę paczki w godzinach wieczornych (po pracy), prosto do domu, żeby móc ją odebrać osobiście i nie musieć iść do urzędu. W Polsce musisz brać dzień wolnego, bo nie wiesz o której kurier przyjdzie, albo zastaniesz paczkę u sąsiada.
Możesz za dodatkową opłatą zamówić dostawę paczki w godzinach wieczornych (po pracy), prosto do domu, żeby móc ją odebrać osobiście i nie musieć iść do urzędu. W Polsce musisz brać dzień wolnego, bo nie wiesz o której kurier przyjdzie, albo zastaniesz paczkę u sąsiada.
Subskrybuj:
Posty (Atom)