24 stycznia 2011

Wizyta u lekarza albo pielęgniarki.

W Polsce do lekarza się idzie po leki, skierowania i podobne gadżety. Szwedzi się cieszą jeśli przyjdą z bólem gardła i kaszlem i okaże się, że to tylko wirusowe przeziębienie i nie potrzeba antybiotyku, a tylko syrop na kaszel bez recepty. Bo to jest dobrze upewnić się że wszystko jest w porządku. W Polsce by mnie zwyzywali, jakbym chciała bez antybiotyku puścić. No i Szwedzi płacą za każdą wizytę lekarską ok. 60-80 PLN. Za wizytę u pielęgniarki połowę. Tutaj jest mnóstwo pielęgniarek i mają one o wiele szersze kompetencje niż w Polsce. Z podejrzeniem zapalenia gardła albo pęcherza dostaje się najpierw wizytę u pielęgniarki która zbiera wywiad i zleca badania robione na poczekaniu. Dopiero jak badania wymagają zlecenia antybiotyku to pacjenta umawia się do lekarza. Pielęgniarki wypisują też krople oczne na zapalenie spojówek i robią tamponadę przy krwawieniu z nosa. Specjalnie wyszkolone zajmują się pod kontrolą lekarza prowadzeniem chorych z cukrzycą, demencją lub nadciśnieniem.

4 komentarze:

  1. A czy to dużo dla Szweda wydać te 60-80zł? Chodzi mi o jakieś porównanie cenowe (do towarów np.chleba czy papierosów).

    OdpowiedzUsuń
  2. a jak jest z pracą położnych w Szwecji?

    OdpowiedzUsuń
  3. I tutaj tkwi sekret wielkich kolejek przychodnianych w naszym kraju. Wystarczyłoby wprowadzić symboliczną opłatę, rzędu chociażby 5 zł, aby każdy dwa razy przemyślał czy rzeczywiście koniecznie potrzebuje pomocy medyka. Tyle tylko, żę u nas każdemu należy się wszystko za darmo, ale to sami dobrze o tym wiecie :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Litr mleka 10 kr, kurczak z rożna ciepły 50 kr, papierosy 40 kr, fryzjer (godzina strzyżenia z myciem i modelowaniem) 300 kr, lunch dla jednej osoby (z sałatką i kawą) około 80 kr. 200 kr za lekarza to dość sporo.

    O położnych będzie jeszcze. :)

    OdpowiedzUsuń

Tutaj możesz umieścić swój komentarz.