7 sierpnia 2010

Proszę zakrapiać jedną kroplę do oka co dwie godziny

Dr: Tutaj ma Pan receptę na kropelki do oczu. Proszę je wykupić i zakrapiać po jednej kropli do każdego oka co dwie godziny. Jakby nie pomagało to za kilka dni proszę przyjść.

Po trzech dniach pacjent przychodzi: Pani doktor, ja tak już dłużej nie mogę, jestem strasznie zmęczony tymi kroplami. Jak mnie budzik w nocy zbudzi i zakropię oczy to potem nie mogę zasnąć. Żona musi spać w innym pokoju, bo ją budzę ciągle... Ja już nie chcę tych kropli...

4 komentarze:

  1. Widze, ze wy lekarze lubicie nasmiewac sie z innych ... Moze, dla ciebie jest to smieszne, bo masz lepsze wyksztalcenie i szersze horyzonty od tych z ktorych sie smiejesz ... Ale pomysl czy czytajac to co piszesz ktos nie smieje sie z ciebie ... Dlaczego ? Juz wyjasniam ... to ze opisujesz tutaj takie sytuacje zaistniale w trakcie kontaktow z pacjentami swiadczy tylko, ze jestes zakapleksiona osoba (prawdopodobnie pochodzisz ze wsi lub malego miasteczka), udalo ci sie zdobyc jakies tam wyksztalcenie i wydaje ci sie, ze juz zlapalas Pana Boga za nogi, jednoczesnie wiesz o wlasnych brakach (inteligencja, uroda ...) Juz widze twoja przyszlosc .... spedzisz dlugie lata pracujac w jakiejs przychodni/szpitalu zarabiajac nienajlepsze pieniadze, nie stworzysz rodziny i w wieku trzydziestu kilku lat zdasz sobie sprawe, ze tak naprawde niczego nie osiagnelas a twoje zycie nie ma zadnego sensu .... Ktos madry powiedzial kiedys - Wiem, ze nic nie wiem. Zgadnij kto to .... i pomysl nad sensem tych slow.

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym zawodzie poczucie humoru jest ważne z tym, że...w tym wpisie żadnego wyśmiewania się nie czuć. A może to Ty Wojciechu tylko odebrałeś tak powyższe słowa, bo miałeś kiedyś nieprzyjemną sytuację i to z Ciebie ktoś się wyśmiewał?

    Bardzo niesłusznie przejechałeś się po autorce, tak jakby ona napisała coś naprawdę strasznego, jeszcze w dodatku o Tobie. Czasem trzeba podejść do pewnych rzeczy na luzie, z przymrużeniem oka, tym bardziej gdy pracuje się w takim zawodzie. Humor wśród medyków jest potrzebny do znoszenia codziennych trudności zawodowych i tragedii z którymi się ma styczność, lecz powinien zostać wewnątrz środowiska. Tutaj żadnych przejawów wyśmiewania się nie ma - nie podoba Ci się podejście autorki, zawsze możesz znaleźć inne miejsce do odwiedzin.

    Pozdrawiam i życzę więcej humoru;-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Przejechalem sie bo dostrzegam to o czym pisalem w sensie prowadzenia takiego bloga.
    Co ninnego udzielac porad, tworzyc cos cennego z punktu widzenia innych, a zupelnie inna sprawa jest upublicznianie czasami smiesznych sytuacji wzietych z praktyki zawodowej.
    Mozna smiac sie z roznych rzeczy nie dotyczacych wlasnej osoby ale trzeba tez potrafic smiac sie z samego siebie. Bo w przeciwnym razie wychodzi sie na osobe posiadajaca kompleksy, ktora poprawia sobie humor obsmiewajac slabszych od siebie.

    Widzisz ja posiadam ten dystans i pozwalam smiac sie z mojej wlasnej osoby ale nie lubie gdy ktos zaczyna smiac sie z kogos kto popelnia gafe nieswiadomie w wyniku jakis wlasnych ograniczen.

    A tak zeby wyjasnic moja obecnasc tutaj to trafilem na bloga przypadkiem szukajac pewnych informacji.
    Przykro mi, ze jestem radykalny w ocenach ale wynika to tylko z moich doswiadczen w kontaktach ze srodowiskiem lekarzy.
    Napisze tylko, ze leczylem sie u pewnego Pana profesora, ktory zapewnil mi bardzo przyjemne kilka lat popisujac sie swoimi umiejetnosciami.
    Pozniej byli inni az wkoncu sam postawilem poprawna diagnoze, ktora musialem lekarzowi uswiadomic bo on jako specjalista ma gdzies sugestie pacjeta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale przecież to jest anegdotka także o lekarzu, właśnie dlatego jest zabawna.

    OdpowiedzUsuń

Tutaj możesz umieścić swój komentarz.