18 maja 2010

Po co do szpitala?

Pisałam już, że lekarze POZ boją się mówić pacjentom, że zostaną w szpitalu i mówią, że na badania tylko idą. Ale bywa i tak, że rodzice dziecka wiedzą, po co przychodzą.

Matka idzie z zakatarzonym dzieckiem do Poradni "D". Diagnoza lekarza się jednak nie podoba (no cóż, może i tak być), więc matka dwa dni później zgłasza się na SOR (szpitalny oddział ratunkowy - hm, nie ma z ratunkiem nic wspólnego, traktuje się go jak POZ do którego może przyjść każdy, o każdej porze, bez żadnego skierowania). SOR kieruje dziecko do szpitala, ale matka po zbadaniu dziecka na Pediatrycznej Izbie Przyjęć płacze, że dziecka nie zostawi.

I po co ruszać góry, skoro się nie chce dziecka zostawić w szpitalu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tutaj możesz umieścić swój komentarz.