4 grudnia 2006

Co trzydzieści minut ktoś umiera na raka płuc!

Nie pamiętam kto powiedział: "Kiedy umiera jedna osoba, to jest to wielki dramat, kiedy tysiące, to jest już tylko statystyka", lecz jest to nadal prawdziwe stwierdzenie. Wiem, że to tragedia, kiedy dwoje żołnierzy zginie w Iraku, albo ktoś kogoś zabije. To na pewno jest tragedią dla osób, których to dotyczy, ale czy cała Polska musi o tym trąbić, kiedy ważniejszą rzeczą dla przeciętnego Polaka powinno być moim zdaniem to, że każdego dnia w Polsce na raka płuc umiera 57 osób. Przecież to mnóstwo osób, jedna co około trzydziestu minut.

Drugie tyle osób (55 dziennie) dowiaduje się, że ma raka płuc. Jak widać zachorowalność jest podobna do umieralności w tym wypadku, przeżycie pięcioletnie osoby z rakiem płuca to 1-5 procent. Jedyną szansą, żeby temu zapobiec jest profilaktyka, bo kiedy rak daje objawy, najczęściej jest już za późno.

Co robić, żeby się ustrzec? Chyba każdy wie - nie palić. Ani czynnie, ani biernie! Niektórzy mówią, że narażenie przy paleniu biernym jest tak samo duże, jak przy czynnym.
Co jest najgorszego w papierosie?
- Nikotyna? Nie, przecież w kuracjach odwykowych stosuje się nikotynę.
- Substancje smoliste? Nie, prowadzą do przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, do raka nie. Częściowo eliminuje je filtr w papierosie.
- Radioaktywne izotopy radu i polonu są sprawcą raka płuc. Tak, na prawdę znajdują się w dymie papierosowym! Nie omieszkam mówić wszystkim palącym, żeby palili więcej, to zaoszczędzą na prądzie, sami sobie będą świecili!

Czas połowicznego rozpadu tych izotopów to średnio sto lat - jakby ktoś miał wątpliwości, czy po zaprzestaniu palenia jego organizm "oczyści się" z tego, co wdychał. Kilkaset lat i izotopy prawie całkiem usuną się z organizmu. A więc: Palcie nadal, zaoszczędzicie na elektryczności!

1 komentarz:

  1. edna śmierć to tragedia, milion – to statystyka.

    Wersja alternatywna: Śmierć jednego człowieka to tragedia. Śmierć milionów ludzi to statystyka.
    Źródło: Erich Maria Remarque, Czarny Obelisk.

    Często przypisywany J. Stalinowi :)

    OdpowiedzUsuń

Tutaj możesz umieścić swój komentarz.