26 stycznia 2013

Mieszkać koło fabryki

Wstać rano, wyjść na spacer, wziąć pierwszy oddech świeżego powietrza... a powietrze pachnie sosnowym drewnem, trocinami i żywicą. Czyż może być coś przyjemniejszego? No, może jeszcze zapach słodkiego drewna palonego w weekendy (szwedzki helg) w kominkach, zwykle po południu i wieczorem.

Bo koło fabryki bardzo przyjemnie mieszkać, jeśli jest to fabryka zajmująca się przerobem drewna. Bezpośrednio obok fabryki domów nie ma, obszary przemysłowe są zwykle wydzielone od mieszkalnych. Ale kilka kilometrów od fabryki nie słychać żadnych nieporządanych dźwięków, a po zapachu można poznać, że praca wre.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tutaj możesz umieścić swój komentarz.