12 listopada 2010

Ach te piryny.

Powaliła mnie kiedyś wypowiedź Pani Magister Farmacji w TVP, która mówiąc na temat przeziębień stworzyła nową farmakologię. Stwierdziła, że Aspiryna, Polopiryna i te inne piryny są dobre bo znoszą objawy choroby. 

Do tej pory myślałam, że dwa powyższe leki są chemicznie kwasem acetylosalicylowym a cała grupa to salicylany. No ale widać, że jednak ważniejsza może być kilkuliterowa końcówka kilku popularnych nazw handlowych leków

W takim razie Acard (też chemicznie kwas acetylosalicylowy) nie jest już raczej piryną.

5 komentarzy:

  1. Nie widziałem, ale wezmę panią mgr w obronę bo wyczuwam przesadne czepianie się. Pani magister mówiła w TVP, do szarej gawiedzi także tej zamieszkującej najbardziej zaplute tereny naszego kraju. Gdyby powiedziała kwas acetylosalicylowy to nikt by nie zapamiętał, albo nawet nie zrozumiał. Wypowiedź na pewno nie była przeznaczona dla wykształconych na kierunkach medycznych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ratunku...
    nie znoszą, a co najwyżej łagodzą...
    A wystarczyło powiedzieć "i inne preparaty tego typu", bez neologizmów... Może komuś by się nasunęło, ze może lepiej farmaceutę poprosić o poradę...
    mamy jeszcze coffepirynę, etopirynę, kopirynę...
    Tak naprawdę to faktycznie jeden czort...
    Ciekawe, co by było, jakbym na objawy przeziębieniowe zaproponowała pacjentowi "tabletki Goździkowej". I tu niestety mamy problem, bo na przeziębienie ludzie łykają np. polopirynę, a że przy okazji boli głowa- to jeszcze nierzadko zagryzają "tabletką z krzyżykiem" (oczywiście wg nowego składu). I mamy dublowanie dawki kwasu acetylosalicylowego z nasileniem działań niepożądanych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Acard jest za to z tej samej grupy, co Mastercard i Eurocard.

    OdpowiedzUsuń
  4. Setnie się uśmiałam! Acard i MasterCard!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piryna to śliczny nowostworzony wyraz. Jak będę kiedyś miała kota suczkę, to ją nazwę Piryna.

    OdpowiedzUsuń

Tutaj możesz umieścić swój komentarz.