13 września 2011

Pielęgniarka spała na "nocce" w szpitalu

Wydawałoby się, że nic strasznego. Nic się nie dzieje na oddziale, to można trochę podrzemać w nocy. Ale nie w Szwecji. Tutaj jesteś w pracy i płacą Ci za pracę, a nie spanie. Najczęściej jest tak dużo pracy, że nawet nie ma czasu usiąść, ale zdarzają się i spokojne zmiany. Ostatnio było głośno w mediach, gdyż jedna z pielęgniarek spała na nocnej zmianie w szpitalu. Nie straciła pracy, ale zmieniono jej zakres obowiązków i czas pracy. To chyba lepsze dla wszystkich.

12 września 2011

Najlepszy Narzeczony

Nieocenione jest mieć blisko siebie kogoś, komu nie trzeba tłumaczyć, co to jest wejście centralne, sonda dożołądkowa, znieczulenie nadtwardówkowe. Tłumaczyć po kilka razy każdemu z osobna po co, na co i dlaczego różne medyczne sprawy osobom, które nie mają o medycynie zielonego pojęcia jest dość nużące. Z tego i miliona innych równie ważnych powodów Narzeczony jest bardzo potrzebny. Dziękuję Mu za całą Jego nieocenioną pomoc we wszelkich dziedzinach.

7 września 2011

Czyste aminokwasy

Aminokwasy, wolne kwasy tłuszczowe, mikroelementy, witaminy- idealnie skomponowana, energetycznie zbalansowana, wyliczona i sto razy sprawdzona syntetyczna pożywka do odżywiania przez sonde. Cud. Dzięki niej można odżywiać się dojelitowo, nawet jeśli jelita muszą od zwykłego jedzenia odpocząć.

Ma okropny smak (przez sonde przecież się go nie czuje) i zapach, którym cała skóra przesiąka po kilku dniach. Efekt uboczny.

6 września 2011

Zacząć jeść

Kiedy można przyjmować tylko mlekopodobne jedzenie przez sonde żołądkową i pić soki przez pięć tygodni, to wydaje się, że po jej usunięciu wszystko się od razu zje, że wszystko będzie smakowało, że będzie pięknie... A okazuje się że żucie jest męczące i zajmuje bardzo dużo czasu, że skurczony maksymalnie żołądek po dwu kęsach odmawia dalszej współpracy. Prawie chce się wymiotować, kiedy się chce zjeść za szybko. Jest się strasznie zmęczonym po posiłku złożonym z kilku łyżek rozgotowanej papki warzywnej i następne kilka łyżek można w siebie wcisnąć dopiero za godzinę.

31 sierpnia 2011

Wenflony

Żyły do których jest łatwy dostęp można podzielić na trzy grupy. Domyślny wybór pada zawsze na dół łokciowy bo zwykle znajdzie się tam choć jedna dość duża żyła. Następnie po zaciśnięciu stazy można znaleźć całkiem sporą żyłkę która jest dobrze widoczna pod skórą i wydawałoby się nawet łatwiejsza w nakłuciu niż poprzednia ale okazuje się, że tak nie jest. Skóra nad nią jest stosunkowo dobrze unerwiona więc wkłucie jest bolesne, żyła bardzo łatwo "ucieka" gdzieś do boku przy najmniejszym kontakcie z igłą a na dodatek przez skórę trudno się przebić bo jest twarda. Trzecia grupa naczyń znajduje się na ręce i z powyższych powodów jeszcze trudniej tam coś wskórać. Dlatego - choć to nie jest wygodne, bo ruchomość w łokciu jest zmniejszona - wszyscy którzy mogą, mają wenflon w domyślnym miejscu.

21 sierpnia 2011

Opłaty

Opłaty za usługi medyczne są stałe w danym województwie. I jak już kiedyś pisałam opłata za wizytę u lekarza w poradni kosztuje 200 SEK (ok. 45 PLN), wizyta u pielęgniarki, badania laboratoryjne (bez względu jakie i ile) i diagnostyczne (RTG, MRI, CT, USG itp.) po 100 SEK. Wizyta u specjalisty to już wydatek 300 SEK. Po wydaniu 900 SEK na powyższe dostaje się "frikort" czyli darmowe wizyty do końca roku. Oprócz tego jest dzienna opłata za szpital 80 SEK która nie wlicza się do powyższej karty.

19 sierpnia 2011

Talon na balon

Talon na darmową podróż środkami komunikacji publicznej pokazuje się w autobusie/pociągu gdzie zostaje on wymieniony na zwykły bilet z ceną. Bilet nazywa się "sjukresa" (podróż w chorobie). Talon jest imienny, z określoną datą, obowiązuje od miejsca zamieszkania do szpitala i z powrotem, więc nie ma powodów do nadużyć.

15 sierpnia 2011

Mleko gammaldags

Na kartonie mleka obok dat wyprodukowania i przydatności do spożycia widnieje też data i godzina dojenia oraz konkretny wytwórca mleka, który go dostarczył. Oprócz mleka o różnej zawartości tłuszczu można kupić mleko "gammaldags" czyli wyprodukowane tak, jak sie to robiło dawno temu. Nie jest ono najpierw odtluszczane tylko po to, by potem dodać z powrotem żądaną zawartość tłuszczu. Kuleczki tłuszczu nie są też rozbijane na mniejsze, więc trzeba kartonem dobrze wstrząsnąć przed użyciem.

14 sierpnia 2011

Skierowanie na badanie

Jak już pisałam historię choroby pacjenta pisze się za pomocą programu komputerowego do którego dostęp mają zarówno przychodnie jak i szpitale. Skierowanie do specjalisty wysyła się w ten sam sposób. Pacjent dostaje wezwanie na badanie/wizytę listownie. Dostaje pocztą również wszystkie informacje, które są mu potrzebne o badaniu/wizycie która go czeka (czy musi najpierw pójść do laboratorium zrobić badania, albo być na czczo). Jest też szczegółowa informacja o koszcie porady oraz o tym, jak dotrzeć na miejsce i gdzie się stawić. No i talon na darmową podróż o czym też już było.

13 sierpnia 2011

Talon na darmowy bilet

Gabinety specjalistyczne są zwykle przy szpitalach (przynajmniej w tej części Szwecji gdzie mieszkam) a szpitale nie leżą tak blisko pacjenta jak w Polsce. Kilkadziesiąt kilometrów trzeba nierzadko dojechać. Dlatego pacjenci często wolą spróbować leczenia w przychodni (która jest dużo bliżej) niż tracić czas i pieniądze na podróż, nawet jeśli lekarz zaleca wizytę u specjalisty. Jeśli już jednak pojadą, to dostają talon na podróż środkami komunikacji publicznej (autobus, pociąg) za darmo jeśli się zdecydują z niej skorzystać.

10 sierpnia 2011

Bagaż podręczny

Co zrobić, kiedy bagaż podręczny waży 12 kilo, a może mieć maksymalnie 10... To proste. Wystarczy wyjąć półtora kilograma jabłek które się chciało ze sobą zabrać i wypchać nimi kieszenie kurtki, potem założyć na siebie spodnie narciarskie i dwa swetry i wystarczy. Wszystko da się zrobić przed bramką do ważenia bagażu pod czujnym okien nadzorującej pani. Ja byłam tylko mimowolnym świadkiem całego zajścia a nie głównym bohaterem.

6 sierpnia 2011

Okienko

W każdej placówce służby zdrowia blisko wejścia jest "kasa" w której po pierwsze płaci się za wizytę, a po drugie przyjście pacjenta jest rejestrowane w systemie komputerowym i lekarz wie, że pacjent przyszedł i czeka w poczekalni. Oczywiście w okienku można też umówić się na kolejną wizytę.

5 sierpnia 2011

Diagnozy

Pacjenci często nie znają wagi objawów, które podają. Myślą, że ból nogi od kilku dni to straszna rzecz, z która trzeba od razu przybiec do lekarza, a ja mogę im zaproponować tylko maści/tabletkę przeciwbólowo-przeciezapalną i kolejkę na rehabilitację. Z drugiej strony są i tacy, którzy mówią, że nic im nie dolega, przyszli tylko sprawdzić czy "pieprzyk" na szyi nie jest groźny, a po dłuższej rozmowie okazuje się, że od kilku miesięcy kaszlą z krwią (tak na marginesie, nie ważne).

2 sierpnia 2011

Zaświadczenie czy intyg?

Najszybciej wypierają się słowa specjalistyczne na przykład z pracy. Skierowanie i zaświadczenie po pewnym czasie przestają istnieć zastąpione przez "remiss" i "intyg". Im krócej człowiek pracował w zawodzie tym szybciej mu to przychodzi. Synapsy nieużywane po prostu się zacierają a nowe budują.

Po pewnym czasie "dziwnie" jest czytać "ogonki" jeśli się więcej czyta w języku obcym. A następnym krokiem jest gramatyka. Polska jest dość trudna, zawikłana i ma dużo wyjątków. Szwedzką można streścić w kilku prostych regułach, które się stosuje do wszystkiego. Efektem po pewnym czasie jest budowanie zdań z polskich wyrazów ale ze szwedzką gramatyką. Mówisz zdanie po polsku i po chwili przychodzi refleksja, że nigdy w życiu takiego zdania po polsku nie zbudowałeś. Nie jest błędne, ale rzadko się takiego wyrażenia używa. Tłumaczysz zdanie na szwedzki i już wiesz o co chodzi. To często używane wyrażenie po szwedzku ale zbudowane z polskich wyrazów.

1 sierpnia 2011

Jak to było po polsku?

Ucząc się intensywnie języka obcego świadomie używa się go jak najczęściej w życiu codziennym. Żeby wyćwiczyć zwroty, żeby właściwe słowa były pod ręką. Wyjeżdżając i używając w pracy, sklepie i kontaktach międzyludzkich języka obcego zmienia się język ojczysty. Zaczyna się używać w jednym zdaniu słów z obu języków (jeśli się tego nie robiło już wcześniej celowo). I to przychodzi już później samo, niewymuszenie a z czasem nawet natretnie. Słowa i wrażenia zaczynają sie zastępować. Jeśli jakiś zwrot jest w języku obcym krótszy i łatwiejszy to wypiera adekwatny zwrot w języku ojczystym. Po pewnym czasie ciężko już sobie przypomnieć i coraz częściej skonfundowany człowiek pyta "Jak to było po polsku?"

31 lipca 2011

CT

Wydawałoby się że się wszystko o badaniu wie: na czym polega, po co i kiedy kontrast, co można zobaczyć. Bardziej praktycznie to może jeszcze, że trzeba pacjentowi zrobić kreatyninę i glukozę przed badaniem. Ale co innego jest położyć się i przejść CT samemu. Nabrać powietrza - nie oddychać - można oddychać. Zamknąć oczy bo może być przez chwilę ostre światło. Po kontraście robi się ciepło od szyi wzdłuż całego ciała, takie dziwne uczucie kończące się parciem na pęcherz, które przechodzi po chwili. Tego w mądrych książkach nie piszą ani na zajęciach dla studentów nie mówią. Tak wygląda badanie dla pacjenta.

26 lipca 2011

Badania laboratoryjne

Wchodzą w skład wizyty lekarskiej (która jak już pisałam jest płatna). O wynikach lekarz powiadamia listownie (najczęściej) lub telefonicznie (jeśli potrzebny jest szybki kontakt i na przykład zmiana leczenia). Pacjent może też sam zamówić rozmowę telefoniczną z lekarzem i wtedy ten do niego oddzwania w ustalonym czasie. Tak więc możliwości kontaktu lekarz-pacjent są rozmaite.

25 lipca 2011

Automaty do wydawania reszty

W większych sklepach są automaty do wydawania reszty i płacenia bilonem. Kupujący wrzuca monety do skrzynki, a ta podlicza ile wrzucił. Wydaje też resztę wysypując ją jak w automacie na bilety. Banknoty też lądują w urządzeniu, umieszcza je tam kasjer. Nic nowego ale musi być wygodne i proste dla sprzedawcy który nie ma dostępu do "kasetki z pieniędzmi". Dość sprawnie to przebiega choć i tak najwygodniejszym najpopularniejszym i do tego najszybszym (cała transakcja trwa nie więcej niż kilka sekund) jest karta.

18 lipca 2011

Chorobowe na urlopie

Sezon urlopowy a tu całkiem dużo pacjentów z rożnych odległych zakątków Szwecji ale i z Niemiec Szwajcarii Francji. A to ból gardła a to biegunka. Szwedzi potrzebują zwolnienia bo jeśli wzięli urlop a są chorzy i leżą w łóżku to logiczne jest, że zamiast urlopu biorą chorobowe... Urlop w łóżku co prawda, ale jednak się wydłuża. 

12 lipca 2011

Trzynastoletni Labrador

- Byłem dziś z psem u weterynarza, przedłużył mu leki na stawy i pobrał mu nowe badania.
- A jaka to rasa?
- Labrador, czarny...
- Długo już go masz?
- Ma już trzynaście lat, a labradory żyją przeważnie około dziewięciu.
- A jakie te leki na stawy dostaje?
- Nie wiem, weterynarz je sam robi. Ale dostaje je już długo i pomagają. Dwa razy dziennie jedna tabletka. 
- A jak mu je dajesz?
- Normalnie, w kiełbasce... Mam jeszcze drugiego, młodszego i mniejszego psa i raz się pomyliłam z lekami - bo ten drugi pies też musi brać leki, na żołądek - i ten mały pies dostał takiej biegunki... Tak mi go szkoda było... Od tamtej pory już się nie pomyliłem z lekami...

11 lipca 2011

Przerwa kawowa ponownie

Jest nieodłączną częścią życia społecznego. Rozmawia się na niej niemalże o wszystkim. Lecz nie są to narzekania, tylko zwykle rozmowy o bieżących aktualnościach z kraju i najbliższego otoczenia, często pogoda, często jakieś anegdoty.

Poniżej wyrwana z kontekstu rozmowa o imionach psów (których Szwedzi mają całkiem sporo i są to zwykle psy rasowe trzymane w domu, nie ma "wolnobiegających obszczekujących wszystko kundlopodobnych":

- A Twój pies jak się nazywa?
- Hubert
- Ładne imię
- Ładne, tylko jest z nim pewien problem, bo tak samo nazywa się chłopak mojej córki... Czasem jak wołam na psa to dochodzi do nieporozumień...

15 czerwca 2011

Podwójne widzenie

Pacjent widzi wszystko podwójnie od trzech dni. W czasie badania okazuje się, że jest mnie dwie sztuki w pokoju badań i że mam dwie latarki badając reakcję na światło pacjenta. Pacjent musi jechać do szpitala. Problem tylko w tym, że pacjent przyjechał własnym autem i chce koniecznie odwieźć je do domu...

6 czerwca 2011

Antybiotyk do ręki

Pomoc medyczna wieczorami i w święta to różnego rodzaju "akut" w jednej z większych przychodni lub szpitalu. Zwykle małe apteki są już wtedy nieczynne. Co więc zrobić z dzieckiem, które potrzebuje antybiotyku, ale jego stan jest dobry i nie musi zostać w szpitalu? Antybiotyk można dać pacjentowi (jego rodzicom jeśli to dziecko) do ręki. Można wyliczyć na dwa dni wolne na przykład, a na resztę wypisać receptę do apteki.

4 czerwca 2011

Długość ma znaczenie

Szwecja jako jeden z nielicznych krajów ma długie i krótkie spółgłoski i samogłoski. W związku z tym to zagadnienie jest niezrozumiałe i trudne do opanowania przez uczących się tego języka. Przysparza też niestety dużo problemów, bo (w uproszczeniu) jeśli fonetycznie powiesz "glaaas" to pewnie chodzi ci o szkło a jeśli powiesz "glasss" to chciałbyś kupić lody. Takich par słów jest więcej i powodują one ciągłe zamieszanie, a mówiący może nawet nie być świadom, dlaczego pani w lodziarni wygląda jak wielki znak zapytania i czeka na coś kiedy on poprosił o lody. A pani się zastanawia, czy biedny obcokrajowiec pomylił się i szuka szklarza. Myśli sobie, że poczeka i może jeszcze usłyszy coś, co ją w tym upewni by mogła mu powiedzieć, że szkło znajdzie po drugiej stronie ulicy.. Więc czeka i lodziarka i klient...

2 czerwca 2011

Lech Czech i Rus

Polak Niemiec Rosjanin i Chińczyk siedzieli przy jednym stole w Szwecji. Polak jadł kurczaka z ryżem, Niemiec łososia, Rosjanin kaczkę a Chińczyk krewetki. Rozmawiali razem... I okazało się, że są do siebie bardzo podobni. Mają te same problemy. Co więcej, z tych samych powodów wyjechali ze swoich krajów. I rozumieją się nawzajem. I nie ma żadnego wypominania sobie historycznych faktów, ani żadnych uprzedzeń.