5 marca 2011

Pielęgniarka w przychodni nie służy do robienia zastrzyków.

Rano nie ustawia się żadna kolejka do pokoju zabiegowego. W Szwecji prawie jedyne zastrzyki jakie się podaje robi lekarz i są to zwykle injekcje dostawowe z kortyzonu albo kwasu hialuronowego. Ewentualnie jeszcze kortyzon w okolicę zapalonego przyczepu mięśniowego łokcia (szwedzki "łokieć tenisisty" w dosłownym tłumaczeniu, nie sprawdzałam czy ma odpowiednik w Polsce).

4 marca 2011

Krótsze numerki?

Rejestracje samochodowe składają się z trzech liter i trzech cyfr. I tyle. Z kolei szwedzki odpowiednik polskiego numeru PESEL składa się z jednej cyfry mniej. Początek jest podobny: dwie cyfry roku urodzenia, potem dwie miesiąca i dwie dnia urodzin, później jest minus (który zamienia się na plus po przekroczeniu setnego roku życia i to nie jest żart!) a na koniec cztery dodatkowe cyfry z których jedna jest zawsze parzysta lub nieparzysta, co zależy od płci. Numery przyznaje urząd zajmujący się podatkami (Skatteverket). Tam też wyrabia się ID-kort czyli odpowiednik polskiego dowodu osobistego. Jednak nie każdy Szwed posiada ID-kort gdyż karta jest ważna przez pięć lat a później trzeba go wymienić, co wymaga dwu osobistych wizyt w urzędzie. Czym więc można się jeszcze posługiwać w razie potrzeby wylegitymowania się? Prawem jazdy które też jest ważne przez pięć lat. Nie ma obowiązku posiadania ID-kort.

3 marca 2011

Probiotyki

Soki do picia w Szwecji często zawierają probiotyki (różne szczepy Lactobacillus np. plantarum). Jogurtów słodkich owocowych w kubeczkach nie ma dużo, raptem kilka. Za to jest mnóstwo różnych litrowych niskosłodkich jogurtów z probiotykami i niesłodkich maślankojogurtów (filmjölk) o których już pisałam. Bardzo łatwo można sobie z takiego filmjölku zrobić zdrowy jogurt dodając dżemu lub gęstego soku o dowolnym smaku. Pychota. Dla odmiany w aptece nie ma dużo preparatów z probiotykami, znalazłam raptem trzy, dość drogie z resztą (jak niemal wszystkie leki w Szwecji).

2 marca 2011

Za zakupy zapłaci... kasjer

Bardzo powszechnym zjawiskiem w sklepie jest płacenie kartą i wybieranie pieniędzy z konta "do równej sumy". Tak więc to kasjer płaci klientowi a nie klient kasjerowi... Zwykle dopełnia się do 200 lub 500 SEK. Nie pobiera się za to żadnej opłaty. Nie ma też opłat za wybieranie pieniędzy w innym bankomacie niż rodzimego banku. Zwykle nie ma też ograniczeń typu "kartą płacimy od kwoty x". Za to zwykle płaci się bankowi za prowadzenie konta, dostęp internetowy do konta, kartę do bankomatu. 

1 marca 2011

O ID-kort słów kilka

Identitetskort "ID-kort" to odpowiednik polskiego dowodu osobistego. Jest ważna przez pięć lat i nie widnieje na niej adres zamieszkania. Z chipem i skanowaniem palca jak w paszporcie Unii Europejskiej. Używa się jej do wszystkiego, wybierania leków w aptece, okazywania przy kupnie alkoholu, odbieraniu paczek pocztowych ze sklepu (nie ma osobnych placówek poczty, są okienka do nadawania i odbierania poczty w określonych sklepach a znaczki można kupić prawie we wszystkich sklepach w kasie).

28 lutego 2011

Tolk

Czy polski lekarz mówiący po szwedzku jest w stanie dogadać z pacjentem mówiącym wyłącznie po serbsku, wietnamsku lub somalijsku? Tak, jest to możliwe i zupełnie nieskomplikowane. Umożliwia to usługa zwana "tolk" czyli nic innego niż tłumacz przez telefon. Zamawia się z wyprzedzeniem według potrzeby pacjenta. Dostępnych jest wiele różnych języków. 

27 lutego 2011

Mostki urlopowe.

W Polsce można się było tylko łudzić, że jak się weźmie wolne pomiędzy dwoma ustawowo wolnymi dniami to się załatwi wszystko. Nieczynne były urzędy i instytucje. Lekarze w poradniach na urlopach, szpitale przyjmujące jak w święta, na studiach wolne i zamknięte sklepy które tylko mogły sobie na to pozwolić. W Szwecji w "mostek" wszystko działa i można w ciemno jechać coś załatwić w urzędzie.  Tajlandia albo "ciepła wycieczka" na tydzień są dla Szweda bardziej kuszące niż urwany dzień z urlopu. 

26 lutego 2011

Zapominanie angielskiego. 

Nie wiem dlaczego ale wraz z zapamiętywaniem nowych słów po szwedzku spada ilość słów angielskich w pamięci podręcznej. Rozumie się teksty pisane po angielsku bez problemu, ale nie potrafi już swobodnie rozmawiać z pacjentem w tym języku. Zaczyna się zdanie dobrze po angielsku i po dwu słowach przechodzi na szwedzki. Ma się jakby jedną szufladkę na język obcy. To nie tylko moje spostrzeżenie. Nie wiem czy dotyczy też innych języków. Resztki niemieckiego ze szkoły średniej też raczyły się wymazać. 

25 lutego 2011

Nakładki na buty do kupienia lub wypożyczenia. 

W sklepach sportowych można kupić specjalne nakładki zimowe na buty. Zrobione są ze skóry i części metalowych. Zapina się je na buty więc nie jest potrzebny szczegółowy rozmiar. Chronią przed śliską powierzchnią, gdyż ich metalowe wypustki wbijają się w śnieg i lód. Niektóre szwedzkie województwa (landstinget) prowadzą akcje wypożyczające starszym obywatelom nieodpłatnie takie sprzęty na zimę, gdyż taniej im to wychodzi niż ewentualna opieka nad połamanymi.

24 lutego 2011

Zakaz palenia w miejscach publicznych.

Kara za palenie w miejscach publicznych to 500 SEK dla palącego. Jeszcze większa jest dla właściciela lokalu w którym proceder ma miejsce. Nikt w miejscach publicznych nie pali. W końcu można wyjść gdzieś wieczorem co było prawie niemożliwe w Polsce jeśli ktoś nie chciał się wędzić w dymie papierosowym. Przypomnę tu wszystkim którzy zapomnięli, że palenie bierne jest tak samo szkodliwe jak czynne.

23 lutego 2011

Spędzanie czasu wolnego

Nie wiem czy wolę Szwedów którzy się nie zastanawiają nad tym, co świętują tylko wykorzystują dzień wolny żeby "mieć rolig" (czyli odpoczywać dobrze się bawiąc) czy też Polaków którzy dzień wolny zmarnują rozmyślając nad tym jak mają świętować: rodzinnie czy w kościele...

22 lutego 2011

Julmust, läsk i Coca-Cola

Produktów marki Pepsi nie ma w małych sklepach. Jest trochę Coca-Coli, nawet nieosiągalnych łatwo w Polsce jak Cola Ubuntu, Cherry Coke czy Vanilla Coke. Być może znalazłoby się w większych sklepach. Szwedzi jednak chętniej piją swoje specjały: karmelowe gazowane julmust i påskmust (odpowiednio w okolicy grudnia i marca, przed świętami). Mają też swoje jasne i ciemne lekkie piwa które piją do lunchu i napoje typu "cider" czyli lekko alkoholowe lub bezalkoholowe gazowane winko jabłkowe lub gruszkowe z dodatkami smakowymi. Sami nazywają słodkie gazowane napoje zbiorczo "läsk" co często spotyka się w restauracjach. 

21 lutego 2011

Nikotynę kupisz w sklepie spożywczym.

Nikotynę w postaci gumy do rzucia czy tabletek można kupić w każdym sklepie przy kasie. Nie potrzeba żadnej recepty. Wybiera się tylko ile miligramów. Łatwiej wziąć niż papierosy czy tabakę (snus) które są z resztą drogie. Większe opakowania można oczywiście dostać na receptę od lekarza w aptece tak samo jak inne specyfiki zniechęcające do palenia. 

20 lutego 2011

Ciężko chory dużo nie płaci.

Wizyta u lekarza kosztuje średnio 120-200 SEK (w zależności od regionu Szwecji), u pielęgniarki (opatrywanie ran, mierzenie ciśnienia i wiele wiele innych rzeczy) trochę mniej, przegląd zębów ze zdjęciem (wizyta profilaktyczne co roku) 500 SEK. Jednakże Ci którzy już wydadzą 900 SEK na wizyty u lekarza czy pielęgniarki do końca roku kalendarzowego nie płacą już nic. Podobnie jest z lekami na receptę. Po zapłaceniu określonej kwoty w roku (początek liczy się kiedykolwiek, przy pierwszej recepcie) nie płaci się już nic. U dentysty zaś po przekroczeniu kwoty 1500 SEK nie dostaje się "frikort" jak wyżej (nie płaci się nic) a tylko zniżkę na następne wizyty. W przychodni swoje gabinety mają także wyspecjalizowane pielęgniarki. Zajmują się cukrzycą, nadciśnieniem, astmą+POChP, stylem życia, ranami. Mogą modyfikować leczenie cukrzycy i nadciśnienia w ramach wyznaczonych przez lekarza, zlecać określone badania, robią spirometrię, doradzają odnośnie diety i aktywności fizycznej, opatrują rany i zdejmują szwy. Są dobrze przeszkolone w tym co robią.

19 lutego 2011

Sklep samoobsługowy "Apteka"

Do apteki wchodzi się jak do sklepu samoobsługowego. Leki bez recepty (receptfri) zabiera się z półki do koszyczka i płaci w kasie. Kremy, balsamy, pasty do zębów, odżywki dla dzieci ale także omeprazol, globulki dopochwowe, sumatryptan na migrenę w postaci tabletek i sprayu donosowego, preparaty na brodawki stóp, tampony nasączane środkiem hamującym krwawienie z nosa lub rany i wiele innych. Omeprazol, sumatryptan i globulki w małych opakowaniach i w cenach sugerujących ponowne rozważenie celowości kupna (dość drogie jak większość leków) ale są do kupienia.

18 lutego 2011

Dzień wypłaty

Dniem wypłaty jest 26-ty dzień bieżącego miesiąca a nie 10-ty miesiąca następnego. Przed świętami czy dniami wolnymi zawsze jest to wcześniej a nie później. W razie jakichś nieprzewidzianych zmian końcem miesiąca (choroba, urlop) przy następnej wypłacie pensji dokonuje się korekty. Wypłata zwykle dokonuje się na konto, a jeśli ktoś go nie ma z jakiegoś powodu to jest możliwość przysłania pocztą "bonu z pensją" który realizuje się w banku.

17 lutego 2011

Lodówka i paczka dla chętnego

Zostaw drabinę przed domem, zakupy przy drzwiach mieszkania, rower niepilnowany, mniejsze zakupy w koszyku roweru koło sklepu to Ci ukradną przecież... Tak, ale nie w Szwecji. Z tego samego powodu można zobaczyć zapakowaną nową lodówkę w ogródku domu lub paczkę która się nie zmieściła wymiarem w "dziurę w drzwiach do wrzucania listów" ale nie ważyła 2 kg więc listonosz dostarcza ją osobiście a nie dostaje się SMS-awizo by ją odebrać. 

16 lutego 2011

Sand to nie piasek a kamyczki

W Szwecji śniegu nie odgarnia się ręcznie z terenów miejskich czy spółdzielnianych. Robi się to mniejszymi lub większymi maszynami (traktory z pługami) w zależności od intensywności opadów. Ręcznie można sobie odgarnąć dróżkę z domu przez ogródek do drogi. Posypuje się to później... brązowymi kruszonymi kamyczkami (coś jak grys) ze skrzynek z napisem "sand" oczywiście. Takie same kamyczki znajdują się z resztą w dziecięcych piaskownicach na placach zabaw więc być może to nie jest dziwne. 

15 lutego 2011

Dzień karencji

Kto nie chce chodzić do pracy, może to bezkarnie robić bez żadnych zaświadczeń i wizyt u lekarza. Dzwoni się tylko do pracodawcy i mówi, żeby zgłosił chorobę. Tylko że za pierwszy dzień choroby nie dostaje się wynagrodzenia (karencja) w ogóle a za następne dni osiemdziesiąt procent normalnej stawki. Po przemyśleniu jest to bardzo rozmyślne. Jeżeli komuś się nie chce iść to być może jednak wizja straconych pieniędzy za pierwszy dzień go zmobilizuje do pójścia. Jeżeli jest chory to być może wróci już po jednym dniu w którym sobie urlop weźmie, bo też będzie mu szkoda utraconej sumki. A jeśli na prawdę potrzebuje zostać dzień w domu to nie musi nigdzie wychodzić i wyczekiwać w kolejkach do lekarza.  

14 lutego 2011

Urząd Statystyczny

Urząd Statystyczny prosi by mu podać swoje wykształcenie żeby mógł lepiej prowadzić statystykę swoich obywateli. W zwrotnej kopercie z opłaconą opłatą pocztową dostaje się ankietę do wypełnienia wraz z informacją o tym jak to zrobić napisaną w kilkunastu językach... w razie gdyby ktoś kiepsko szwedzkim władał. 

13 lutego 2011

Góry śniegu

Nadmiar śniegu który zawala centra miast, deptaki i parkingi wywozi się wielkimi maszynami poza centrum, w jakieś ustronne miejsce gdzie nikomu nie przeszkadza. Tam usypuje się z niego kilkumetrowe góry. Ciekawa jestem jak długo to się będzie topiło...

12 lutego 2011

Mniej mandatów w Szwecji?

W Szwecji można rozmawiać przez telefon komórkowy w samochodzie. Część aut ma nawet wbudowane podręczne telefony. Wybiera się numer zwykle obok radia, podnosi słuchawkę która leży obok skrzyni biegów i dzwoni...

11 lutego 2011

Wybory

Wybory to temat zawsze popularny w Polsce, natomiast w Szwecji wybory są raz na 4 lata, w z góry ustalonym dniu jesienią. W czasie jednych wyborów wyłania się całą władzę kraju na wszystkie trzy szczeble, do "riksdag, landstinget i kommun" czyli do parlamentu, na szczebel wojewódzki i gminny. Zwykle jest 82-procentowa frekwencja, nie mniej.

10 lutego 2011

Kilka słów o pacjentach

Idąc na studia śmiało mogłabym wykluczyć że będę kiedykolwiek w życiu leczyć z zapalenia ucha środkowego zadbanego trzyletniego czarnoskórego chłopczyka w Szwecji. Albo z zapalenia migdałków płynnie mówiącego po szwedzku, też czarnoskórego siedmiolatka, który tłumaczył rodzicom na somalijski co mu mówię po szwedzku.

9 lutego 2011

Emigracyjne myśli zebrane

Człowiek łatwo się przyzwyczaja do wygody i łatwo o tym zapomina. Uświadamiają mu to inni, którzy niedawno przyjechali i jeszcze ich wszystko dziwi i zaskakuje. Albo może sobie swojego bloga sprzed kilku miesięcy poczytać. Temu też ma on służyć między innymi. Im większy kawałek świata się zobaczyło tym jest się ciekawszym całej jego reszty. Tym większe się ma też pojęcie o niektórych zjawiskach i łatwiej wszystko do siebie przypasować.