14 lutego 2009

Lek. med.

“Zgodnie z ustawą z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U.05.226.1943 tj. z późn. zm.) występują dwa tytuły zawodowe: lekarza i lekarza dentysty (por. tytuł ustawy i jej art. 1). Ustawa ta – podstawowa dla lekarzy i lekarzy dentystów – nie przewiduje żadnych innych tytułów zawodowych. Oznacza to, że umieszczanie na swoich wizytówkach, gabinetach i stronach internetowych skrótów lek. med. czy lek. stom. jest błędem i świadczy o nieznajomości podstawowej dla lekarzy i lekarzy dentystów ustawy.”

1 lutego 2009

Syndrom wyparcia

Rodzice mają dwójkę dzieci: trzyletnie zdrowe i dwumiesięczne z wrodzonym zespołem wad mnogich (m.in. wodogłowie, wada serca). Jest to zespół, z którym dziecko nie może się normalnie rozwijać, wodogłowie ciągle narasta, uciska na neurony i je niszczy, pojawiają się napady padaczkowe i rozmaite objawy związane z nadciśnieniem śródczaszkowym.

Ale według matki wodogłowia to już nie ma tak właściwie, a jedyną chorobą, na jaką trzeba dziecko leczyć obecnie jest astma oskrzelowa wczesnodziecięca.Obraża się na lekarza, który mówi jej, że dziecko nie będzie długo żyło i żeby poświęcała też czas swojemu drugiemu dziecku, a nie zaniedbywała przebywając od urodzenia go (czyli dwa miesiące) w różnych szpitalach z chorym dzieckiem.

Inni rodzice dziecka z podobnym zespołem operowali z kolei dwuletniemu synowi niezstąpione jąderka, chodzili z nim do logopedy, bo nie mówił... Nie chodzi mi o to bynajmniej, żeby się tym dzieckiem nie zajmować, tylko może żeby zaoszczędzić jemu i sobie niepotrzebnego bólu. Dziecko umarło w wieku trzech lat.

8 stycznia 2009

Palenie zabija?

Ileż to przeróżnych napisów na paczkach papierosów ma zniechęcić palaczy do palenia. Minister zdrowia dwoi się i troi pisząc, że "Palenie zabija" "Palenie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu" "Palenie powoduje śmiertelnego raka płuc" "Palenie papierosów zmniejsza przepływ krwi i powoduje impotencję".

W niektórych krajach całą paczkę papierosów pokrywają zdjęcia guzów płuca, takich prawdziwych czyli dla przeciętnego palacza strasznych. Jest to myślę lepszy pomysł niż napisy.

26 grudnia 2008

Różowa guma do żucia

Pięcioletnia dziewczynka zjadła pięć tabletek leku Singulair, bo matka przypadkowo zostawiła opakowanie leku na wierzchu przygotowując dziecku śniadanie. Matka nie dopilnowała - może się zdarzyć, choć nie powinno. Ale osobną sprawą jest produkowanie leków w formie różowych gum do żucia, toksycznych chlorowych preparatów w kolorowych butelkach z rysunkami owoców, trucizn w formie różowych granulek - przecież to samo kusi dzieci do ich zjedzenia.

Matka przybiegła prosto na oddział bez skierowania, a dowiedziawszy się, że najlepiej byłoby dziecko zostawić w szpitalu na obserwację przez 24 godziny zabrała je i poszła do domu.

25 grudnia 2008

Nie-klinicznie

Od tej pory ukazujące się posty będą postami nie-klinicznymi, bo rozpoczęty przeze mnie staż się na nich nie odbywa.
Klinicznie znaczy:
1. dwudziestu lekarzy na dziesięciu pacjentów oddziału
2. leczy się przypadki specjalistyczne jak zespół Dandy-Walkera, prawą nerkę... czyli mały procent wszystkich chorych
3. PRESTIŻ
Nie-klinicznie znaczy:
1.pięciu lekarzy na pięćdziesięciu pacjentów
2. prawdziwa medycyna, leczymy wszystko czyli około 90% schorzeń, z jakimi młody lekarz będzie się zmagał w swojej praktyce
3. żaden prestiż, choćbyś nie wiem, co robił, pacjent i tak cię zwyzywa jak będzie miał zły dzień.

24 grudnia 2008

Indicatio sociale

Pięcioletnie dziecko - brudne, głodne, zaniedbane... można je leczyć ambulatoryjnie, ale skoro zachorowało, bo ojciec przepił pieniądze na węgiel i w domu zimno, to czy rodzice wykupią leki? W szpitalu chociaż ktoś je umyje, będzie miało ciepło i doje sobie porządnie przez kilka dni. Nie zawsze wskazania do hospitalizacji są typowo medyczne - indicatio sociale. Tak dużo ich... w tym kraju.

8 listopada 2008

Farmakologia nie po polsku?

Ile razy używało się na farmakologii formy "agoniści receptora X" tego nikt nie zliczy. A tutaj okazuje się że jest to forma zupełnie niepoprawna, bo w mianowniku i bierniku liczby mnogiej rzeczownik agonista (receptora) powinien brzmieć agonisty a nie agoniści. Jest to analogiczna odmiana jednego rzeczownika na dwa różne sposoby jak piloci (samolotu) i piloty (do telewizora). Tutaj mamy agoniści (ludzie) i agonisty (receptora).

Mówiła o tym wszystkim Pani Dr Katarzyna Kłosińska w audycji radiowej Trójki.

5 października 2008

Droższe zagraniczne placebo lepsze

O skuteczności placebo już pisałam (wniosek: w wielu przypadkach placebo naprawdę działa), ale okazuje się, ze jego skuteczność można zwielokrotnić słowem, bo wystarczy podac pacjentowi "drogi amerykański lek X" w miejsce "leku X" i okazuje się ze jego działanie będzie lepsze.
Czasem tak niewiele potrzeba.
Najważniejsze, ze działa.

1 października 2008

Pierwszy dzień w pracy

Pierwszy dzień... szczęśliwie przebiegł spokojnie. Co prawda wstawanie o 5:15 żeby zdążyć do autobusu i potem na przesiadkę do jeszcze jednego autobusu do najprzyjemniejszych rzeczy nie należy, ale trudno. Najważniejsze, ze atmosfera przyjemna i spokojna, a nie jak to się zdarzało na praktykach w klinikach.

25 września 2008

Biurokracja

Dowiedziałam się, że system szeroko rozumianej biurokracji jest bardziej rozbudowany niż sobie to wyobrażalam. Żeby zostać przyjętym w szpitalu na staż nie wystarczy podanie, niezbędny jest także podpis szeregu osób z główna salową włącznie. Przesadzam , ale nie spodziewałam się takiej ilości spraw do załatwienia i szkoleń do odbycia przed przyjęciem na staż.

Nie powiem jednak złego słowa o samej załodze. Każdy zapyta, czy to aby nie do niego czekasz, dowie się, kiedy będzie ten, na kogo czekasz i wszystko wytłumaczy oraz pokieruje, gdzie trzeba. No i wszyscy są sympatyczni. Nikt nie nawrzeszczy i pójdzie sobie jak to zdarzało się za czasów studenckich.

22 września 2008

Czy objawy grypowe są spowodowane przez wirusa grypy? 

Na to przewrotnie zadane pytanie należy odpowiedzieć, że nie. Wirus wnika do organizmu i stymuluje odpowiedź immunologiczną do walki, między innymi pobudza wytwarzanie IFN alfa, który jest właściwym sprawcą uczucia rozbicia, bólu, zmęczenia i osłabienia. 

Dlatego też podczas leczenia inteferonem (np. WZW B) pacjent ma objawy uboczne grypopodobne, które w odróżnieniu od zwykłej choroby wirusowej trwają dłużej niż kilka dni.

4 września 2008

Hibernatus

Stan dziecka: 2350 gram, zdrowe, bez jakichkolwiek patologii, odruchy prawidłowe.
Poród: hm...matka urodziła je do muszli klozetowej myśląc chyba, że to stolec. Cudem nie uszkodziło sobie niczego.


Pępowina samoistnie pękła i oddzieliła noworodka od matki. Ta zaś nie myśląc długo włożyła dziecko do zimnej metalowej miski i zostawiła je tak leżące we własnej krwi do czasu zjawienia się karetki.

Stan przy przyjęciu do kliniki: po wstępnym ociepleniu w karetce do szpitala dotarło mając 27 stopni Celsjusza.

Stan matki: kto to wie, może ona sama nie wie..

19 sierpnia 2008

Drobnostek kilka

- Co to jest znieczulenie leśne?
- Kołek w zęby

- Co to jest: jeden śpi, jeden pracuje?
- Anestezjolog i respirator

- Co to jest alkoholizm?
- Skutki leczenia depresji domowymi sposobami

- Co to jest: dwu śpi, jeden pracuje?
- Dwoje chirurgów i wentylator

I jeszcze cytacik
"Chociaż piątek jest dniem bezmięsnym, to my musimy operować."

7 sierpnia 2008

Nosi Pani okulary?

Dr: Ma Pani okulary?
Pacjentka: Mam.
Dr: A nosi Pani?
Pacjentka: Tak. (tutaj wyjmuje okulary z torebki)
Dr: Ale nie w torebce, tylko na nosie!

5 sierpnia 2008

Jestem lekarzem

Po wielu dniach kompletowania pieczątek i podpisów w kartach obiegowych, książeczkach umiejętności itp. stało się, dostałam druczek stwierdzający, że zdałam wszystkie egzaminy dyplomowe i uzyskałam tytuł zawodowy lekarza. I po raz pierwszy w rubryczce "wykształcenie" wpisałam "wyższe".

4 sierpnia 2008

Maseczka

Na intensywnym nadzorze szpitalnym było specjalnie wydzielona ze wzgledów epidemiologicznych mała sala, na której leżeli pacjenci po przeszczepach w fazie odrzucania leczeni intensywnie immunosupresyjnie. Pozwolono nam wejść porozmawiać z tymi pacjentami po zostawieniu zbędnych rzeczy jak plecaki i założeniu maseczek na twarz.  

Jakież było nasze zdziwienie kiedy pacjent po dwu zdaniach powiedział nam, że on nie jest aż tak chory, że możemy zdjąć maseczki bo on nas nie zarazi...

Maseczki były dla ochrony pacjenta a nie nas. Typowo polskie
.

W Japonii na przykład kiedy ktoś jest chory (kaszle, ma katar) to zakłada sobie na twarz maseczkę ochronną i tak chodzi wszędzie, na ulicy, w pracy... Żeby nie siać infekcji i nie zarażać innych.

12 lipca 2008

Okolica lędźwiowa

Dr: Byłem na przesłuchaniu w sądzie w sprawie, w której mężczyzna umarł po skopaniu go przez innego mężczyznę.

Opowiadam o szczegółach sekcji, a na końcu pani sędzia pyta: "To gdzie dokładnie na głowie znajduje się ta okolica lędźwiowa?"

Czy to na prawdę dobre, żeby na biologii uczyć się o wypławkach i strzykwach a o człowieku tylko rok, skoro nikt strzykwy w życiu nie zobaczy, a ze swoim ciałem ma do czynienia przez całe życie?

8 lipca 2008

Nazewnictwo

Po trzech semestrach wbijania sobie do głowy setek łacińskich nazw i tyluż polskich trochę boli, gdy lekarz specjalista mówi o pęcherzyku żółciowym "woreczek", a na anatomii mało nas nie zjedli, kiedy się komuś "wymsknęło". Bywa, że asystent z premedytacją pokazuje na zdjęciu przeglądowym klatki piersiowej krąg piersiowy, a nie kręg!

Jeden chirurg próbował nam wmówić, że podudzie to niepoprawna nazwa i powinno się je nazywać golenią, bo jak ktoś będzie leżał albo stał na głowie to już nie będzie jego pod-udzie tylko nad-udzie.

Po co więc na pierwszych zajęciach tłukło się do głowy pozycję anatomiczną? Czy nie po to, żeby potem nie było takich wątpliwości?!

15 czerwca 2008

Technika zakrapiania oczu

Pisałam już o czopkach doodbytniczych połykanych przez pacjentów (czasem nawet wraz z plastikowymi opakowaniami), a ostatnio dowiedziałam się, że można zakrapiać sobie oczy aplikując kroplę leku na opuszkę palca i następnie wcierać ją w spojówkę.

Technika ta ujawniła się w związku z nietypowym zakażeniem bakteryjnym spojówki, które pacjentka sama sobie zaaplikowała przez florę bakteryjną rąk.

7 czerwca 2008

Kulturalny pacjent

Dr na neurologii: Przychodzi na oddział pacjent z żoną. Pytam "Jak się pan czuje", odpowiada "Dziękuję bardzo, dobrze."- jaki miły, kulturalny pacjent- myślę, ale po drugim pytaniu zmieniam zdanie, bo otrzymuję na nie taką samą odpowiedź. Pacjent jest uśmiechnięty i zadowolony, żona też, co trochę mnie dziwi, bo okazuje się, że pacjent miał udar mózgu i jest w afazji.

Okazuje się, że nigdy się do żony nie uśmiechał, nie mówił tak miłych i grzecznych słów, był strasznym cholerykiem i ta zmiana na radosnego i nie robiącego awantur przypadła jej do gustu.

Po dwu tygodniach rehabilitacji nie poprawiło mu się, wypisałam go takiego do domu z zaleceniem dalszej rehabilitacji, ale nie wiem, czy żona ją podejmie, bo powiedziałam, że to się jeszcze może cofnąć."

10 maja 2008

Jogurt cebulowy

Korzystny wpływ na funkcjonowanie ludzkiej flory jelitowej mają zarówno probiotyki (specjalnie selekcjonowane i hodowane bakterie jelitowe oporne na kwas żołądkowy) jak i prebiotyki czyli związki umożliwiające bakteriom jelitowym przetrwanie i rozmnażanie się. Substancje prebiotyczne znajdują się w dużych ilościach w warzywach a szczególnie w cebuli i czosnku, tak więc logicznym byłoby dodawanie ich wraz z "dobrymi" bakteriami do jogurtów.

Obawiam się jednak, że byłby mały popyt na jogurty cebulowe i czosnkowe.

6 maja 2008

Chcę zjeść jajko!

Kiedy dziecko chore na fenyloketonurię ma kilka lat i chciałoby spróbować, co je mama i tato, można mu osobno przygotować troszkę tej potrawy, lecz doprawić ją pokrojoną drobno ostrą papryczką. Na pewno mu nie posmakuje. A gdy będzie pytało, czemu rodzice jedzą takie świństwo- powiedzieć, że im to smakuje, bo są dorośli.
Gorzej, gdy dziecko dorośnie.

Ale co zrobić, gdy takie dziecko przychodzi do domu zapłakane, bo dzieci w szkole się z niego śmiały, że nigdy nie jadło jajka (500 mg Phe, gdy norma dzienna dla niego to 300 mg)?

Dr poradziła matce tego chłopczyka, by ugotowała mu to jajko tak, że by było ledwo ścięte (2 minuty) i bez soli dała dziecku samo białko (ma mniej Phe). Jak się spodziewała dr niesłone i niedogotowane jajko nie posmakowało dziecku, ale za to mógł powiedzieć w szkole: "Ja jadłem to jajko i ono mi wcale nie smakuje!"

5 maja 2008

Siła placebo

Bardzo pożyteczne w leczeniu schorzeń natury psychicznej, często używane w psychiatrii. Można nim z powodzeniem leczyć i daje wspaniałe efekty po wyeliminowaniu rzeczywistych przyczyn chorobowych.

Donoszono, że placebo w postaci kroplówki działa najskuteczniej, w postaci zastrzyku domięśniowego też dobrze, najsłabiej zaś w postaci tabletki, ale też działa." W bólu głowy przed zmywaniem naczyń, w kaszlu psychogennym zapisałabym ampułkę soli fizjologicznej albo jakiejś witaminy domięśniowo.

Oprócz samego placebo należy zalecić coś, co pacjent mógłby sam robić dodatkowo, by wyeliminować jego przypadłość. Dobrze, żeby nie był bierny, to wzmacnia działanie terapii. Może to być spacer z psem wieczorem albo ćwiczenia fizyczne czy bieganie codziennie. Należy poinformować pacjenta, że lek, który dostaje jest najlepszym amerykańskim lekiem na jego dolegliwość, oraz, że w połączeniu z jego zaangażowaniem da mu wyzdrowienie.

26 kwietnia 2008

Hospicjum

Hospicjum to ładny, estetyczny oddział z kolorowa pościelą, bardziej domowymi łóżkami, kolorowymi ścianami. Jest tu więcej pielęgniarek, które zwykle są bardziej serdeczne i czule: poprawia koszule, żeby plecy się nie odgniotły, podadzą krem do rak.

Nikt się tam nie spieszy, nie biega, nie krzyczy. Jest tam spokojnie. Nikt się nie awanturuje.

Ramię do badania ciśnienia trzeba sobie wziąć samemu i odłożyć na miejsce, by było wygodnie. Rzadko pacjent pyta o swoje ciśnienie i o to czy jest ono "dobre".

Tak spokojnie. Powolutku. Cicho.

22 kwietnia 2008

Ktoś się rodzi, ktoś umiera

Naturalna kolej rzeczy, tylko dlaczego kaplica pogrzebowa znajduje się dwadzieścia metrów od szpitala, w taki sposób, że kobiety w ciąży mają na nią widok wychodząc gdziekolwiek z oddziału?

Byłam na dyżurze, a tutaj nagle rozlega sie muzyka tuby i innych instrumentów... nie, żeby brzydka, tylko trochę nie pasuje do szpitalnych korytarzy. Cały oddział słyszał, co ksiądz mówi przez godzinę.